🎉🎉🎉 Wyróżnienie Agencja Digital Roku wg MMP!🎉🎉🎉

Strona główna | Blog | Continuous scroll w wyszukiwaniach Google — nowe wdrożenia i jak się do nich przygotować
Wróć

Continuous scroll w wyszukiwaniach Google — nowe wdrożenia i jak się do nich przygotować

| Zespół KERRIS
continuous scroll

Google stało się bezdyskusyjnym liderem swojej branży. Udało im się to osiągnąć przede wszystkim dzięki ciągłemu udoskonalaniu i szybkiemu reagowaniu na potrzeby użytkowników. Kolejną innowacją, mającą na celu poprawienie pozytywnych doświadczeń internautów jest continuous scroll. Jest to nowy sposób wyświetlania wyników wyszukiwania Google, który jest alternatywą dla tradycyjnego stronicowania. Opcja dostępna obecnie na smartfonach i rynku amerykańskim prędzej czy później zagości również u nas.

Co continuous scroll wniesie do życia internautów?

W tej metodzie wyniki wyszukiwania wyświetlają się na jednej stronie. Ale nie pojawia się tam od razu „cały internet”. Po dojściu do pewnego momentu użytkownik musi nacisnąć przyciski „wyświetlaj dalej”. Dlatego continuous scroll bywa mylony z infinite scroll, czyli nieskończonym przewijaniem.

Dzięki temu rozwiązaniu użytkownicy nie muszą klikać na kolejne strony i otrzymują wyniki bez konieczności czekania. Taki sposób jest wygodniejszy i prostszy w obsłudze, a użytkownik otrzymuje większą liczbę wyników w jednym miejscu. Ze względu na swoje zalety continuous scroll doskonale sprawdza się na urządzeniach mobilnych.

Jak continuous scrolling wpłynie na SEO?

Skoro będzie tylko jedna strona wyszukiwania, to ranking pierwszej strony nie będzie miał sensu? Poniekąd może okazać się to prawdą. Istnieje w psychice użytkowników internetu przeświadczenie, że tylko witryny z pierwszej strony się liczą. W końcu najlepszym miejscem na ukrycie zwłok jest druga strona wyszukiwania. Zastosowanie continuous scrolling może dać szansę stronom z niższym rankingiem na większą liczbę wyświetleń. Internauci przywykli do skrolowania treści, jest ono bardziej naturalne, zwłaszcza na urządzeniach mobilnych.

Według backlinko.com już można zauważyć zachwianie odwróconej piramidy dystrybucji kliknięć. Dla pierwszego miejsca jest to zmiana z ponad 40% do 28% kliknięć. Można również spodziewać się zwiększenia ilości reklam w górnej części oraz przeniesienia opcji znajdujących się na samym dole do górnej części. Możliwe, że te zmiany wpłyną na zachowania użytkowników.

Dlatego, w obliczu tej zmiany należy zachować czujność, regularnie monitorować wyniki wyszukiwania i regularnie aktualizować stronę. Zwiększenie ilości kliknięć na pozycjach spoza TOP 3 znacząco wpłynie na zwiększenie konkurencji w tym obszarze. Kolejnym czynnikiem, który może zyskać na znaczeniu, jest optymalizacja tytułu i meta opisu strony. Skoro użytkownicy zaczną skrolować Google tak jak Facebooka, to porządne haki będą zatrzymywać ich uwagę. Również używanie emotikon może odegrać ważną rolę w walce o kliknięcie. Nie jest to jeszcze na tyle popularne i można w ten sposób uczynić swoją stronę bardziej atrakcyjną.

Oczywiście nie można też zapominać o sprawach fundamentalnych. Optymalizacja ładowności i responsywności strony nie wpływa na ilość kliknięć, ale wpływa na to czy użytkownik zostanie na stronie. Nie zapomnij również o zoptymalizowaniu treści i słów kluczowych, tak żeby wyniki wyszukiwania odpowiadały potrzebom użytkowników.

Czy warto zastosować infinite scroll na stronie?

Skoro wszystko zmierza w kierunku ciągłego skrolowania, może trzeba zastanowić się, czy to rozwiązanie należy wdrożyć na swojej witrynie? Zastosowanie tego może poprawić UX, ale są również sytuacje, w których może to być niekorzystne rozwiązanie. W związku z tym musisz się zastanowić, jaki efekt chcesz osiągnąć i jak poradzisz sobie z konsekwencjami wdrożenia tej opcji.

Do wad można zaliczyć brak możliwości dodania do zakładek lokalizacji. Na przykład, jeżeli zastosujesz infinite scroll na blogu, to użytkownik po dotarciu do artykułu, który go interesuje, nie będzie, miał możliwości wrócenia do niego w łatwy sposób. Kolejną wadą wpływającą na użytkowanie jest brak możliwości umieszczenia stopki. To w niej odruchowo użytkownicy szukają naszych danych kontaktowych czy przekierowania do social mediów. Może to spowodować powrót do łask paska bocznego, ale nie jest to najwygodniejsze rozwiązanie dla urządzeń mobilnych.

W takich sytuacjach może warto pójść na kompromis i wdrożyć ładowanie treści na żądanie. W takiej sytuacji użytkownik będzie mógł sam zadecydować, czy chce skrolować dalej.

Kolejne minusy nieskończonego przewijania mają charakter bardziej techniczny, niemniej ostatecznie wpływają na jakość strony. Większa ilość treści umieszczona na pojedynczej stronie może negatywnie wpłynąć na czas ładowania. A wiemy doskonale, że internauci nie lubią czekać. Ponadto nie ma pewności, jak algorytmy zinterpretują treści i czy przypadkiem nie pominą dalszych stron. Ma to związek z tym, że googlowskie roboty nie wykonują interakcji. Istnieją sposoby na prawidłowe wdrożenie przyjaznego SEO infinite scroll, ale wiąże się to z dodatkowym nakładem pracy.

Do zalet tego rozwiązania można natomiast zaliczyć dużą wygodę i możliwość szybkiego wyszukiwania. Dlatego sprawdzi się ono na stronach dedykowanych pod urządzenia mobilne. Również na stronach z dużą ilością kontentu nieskończone przewijanie może okazać się dobrym rozwiązaniem. Daje ono możliwość atrakcyjnego komponowania wizualnych aspektów treści, jak zdjęcia i grafiki.

Podsumowując, prędzej czy później contiunous scrolling zostanie wprowadzone do funkcjonalności Google. Warto się na to przygotować i monitorować na bieżąco analizy i trendy. Może to w znaczący sposób wpłynąć na zachowania użytkowników, a szybka reakcja z Twojej strony może dać Ci istotną przewagę nad konkurencją.